RADOŚĆ ŻYCIA

   RADOŚĆ ŻYCIA

Radość życia, szczęście możesz wyobrażać sobie lub odczuwać na swój niepowtarzalny sposób. No i to jest cud istnienia, moment w którym odczuwajac to bezkompromisowo, niezależnie od sytuacji czy bieżących okoliczności cieszysz się jak dziecko z życia pełnego radosnych przygód i odkryć.Każdy moment, czy też w tak bardzo popularnym obecnie lecz mało rozumianym “tu i teraz”, kiedy jest obserwowane uważnie, rozkwita przed nami aby ukazać piękno i bogactwo chwili. Z czystym sercem powiem, że nawet “najciemniejsza” strona życia pokaże nam że jest w Tobie Światło, i możesz z taką siłą rozświetlać “mroczne miejsca” i/aż rozpoznasz wejście na własną drogę.

W tej chwili wleciała mi myśl, że piszę o takiej “supernowej wiadomości znanej w prastarożytności”. Jednak mimo tego, warto przypomnieć sobie, że Życie jest w nas aby cieszyć się nim swobodnie, lekko i przyjemnie. Tak jest w nas, jak i dookoła nas. Mam na myśli każde istnienie pisząc “dookoła nas”. W sumie wszyscy jesteśmy Jednością a postrzegając jednostki z ich własną oryginalnością, możemy nieco dostrzec szkic niezmiernego bogactwa Źródła Życia/Boga/Absolutu/Wszechświata, jako bezgraniczną całość .

Radość Życia możemy zauważyć kiedy tylko zechcemy. Zauważam w tym również Wolność. Taką wolność, która jest niezależna od czegokolwiek. Kiedy uzależniamy ją, wtedy pozbawiamy ją skrzydeł a tym samym wysokich i bezkresnych lotów oraz radości, która jest w każdej chwili dostępna. 

Wystarczy ułamek sekundy by wzbić się ponad niebiosa, poczuć radość Duszy, takie szczęście ukazujące nasze Serce i Prawdę o nas. Takim przykładem może być zdjęcie liścia słonecznika i leżącego na nim płatka kwiatu. Robiłem zdjęcia przy klombie i zauważyłem jak płatek poruszony wiatrem wylądował na liściu. Zapomniałem o wszystkim, natomiast wyraźnie zobaczyłem ulotność chwili i refleksyjny obraz przemijania a właściwie to cykliczności narodzin i śmierci. Tu zaakcentuję, że śmierć jest dla mnie przejściem do narodzin, lub momentem transformacji – jest czymś normalnym. Wracając do zdjęcia, to był to moment, który jakby rozciągnął się w czasie specjalnie dla mnie abym mógł nacieszyć się tą chwilą i dodatkowo strzelić … no, nie focha, tylko fotkę. Zawiał wiatr, płatek spadł a szczęście i świetlista radość w sercu pozostały. Dlatego warto choćby na chwilę przystanąć, przyjrzeć się sobie lub otoczeniu aby poczuć/zobaczyć Radość Życia.

Codziennie mogę spoglądać na “to samo” i widzieć w tym coś zupełnie nowego, dostarczającego świeżych informacji. 

I czuję się jak odkrywca nowych światów.

KAŻDY DZIEŃ PRZYNOSI NOWOŚCI

 

Pozdrawiam serdecznie – Wojciech