DZIECI SĄ ŚWIETNE – 孩子们很棒 – The children are great

   Dzieci na całej Ziemi są świetne. Co dzieci potrafią? Otóż, potrafią niezmiernie wiele. Wzbudzają w nas w zachwyt, dają nam szczęście, zadziwiają, ukazują czyste emocje i mógłbym tak długo wymieniać. Najczęściej wzbudzają radość i pozytywne emocje, jednak poza tym potrafią też doprowadzić do “szału” (a może my bezmyślnie lub głupio reagujemy).

Ujmę w jednym, zasłyszanym i ulubionym zdaniu, ogólnie o dzieciach:

“Wszystkie dzieci rodzą się geniuszami, a później… idą do szkoły”

Hmm… być może nie zgadzasz się z taką wypowiedzią, każdy ma własną opinię na temat dzieci. Przy kontaktach z dziećmi, podczas ich obserwacji czy komunikacji patrzę na nie z perspektywy wymienionego wyżej zdania.

Nic w tym dziwnego, raczej przyjrzyjmy się swoim sztywnym poglądom, schematom narzuconym przez placówki edukacyjne, otaczające społeczeństwo, itd.

Przykład: – małe dziecko rozsypało mąkę lub rozlało mleko na lśniącą podłogę i z zafascynowaniem, cichutko, rączką rozmazuje to po podłodze i … Co ty, dorosła osoba widzisz (+emocje?) a co widzi i czuje dziecko? Ty – często widzisz bałagan a dziecko tworzy obrazy, poznaje i cieszy się swoimi, samodzielnymi odkryciami.

A przykład naszych “wrytych wzorców, szablonów”? – w centrum naukowo-rozrywkowym dla dzieci i ich rodziców, pan matematyk skierował do wszystkich, takie zdanie: “jest ciąg następujących po sobie cyfr; 1,2.3,4,5,6,7.” Poprosił o wypowiedzenie na głos tych cyfr, po czym zapytał jaka kolejna cyfra będzie po siódemce. Wielu dorosłych, rodzice zaczęło podpowiadać – “osiem”, i głośniej lecą z podpowiedzią aby pociechę uznano za spostrzegawczą, mądrą, inteligentną (jak rodzice?). A dzieci chórem na przemian, całe podekscytowane odpowiedziały – jeden! To była prawidłowa. Dlaczego? Tylko tyle cyfr zawarte było w przykładowym ciągu matematycznym.

Teraz z internetu przykład opanowania podczas sklepowych zakupów:

Czy także zwróciliście uwagę lub macie wrażenie, że dzieci zawsze wmuszą mieć zły humor w najmniej odpowiednim momencie?

Gdy jesteśmy w miejscu publicznym typu sklep, park czy ulica, one muszą wszcząć awanturę, krzyczeć i płakać. I zdarza się to niestety nawet najgrzeczniejszym.

I kiedy taki malec wpada w histerię stajemy się najczęściej bezradni. Bo nie chcemy ulec wymuszeniu i spełnić życzenia, o które się awanturuje, a z drugiej strony nie chcemy także by wszyscy gapili się na nas karcącym wzrokiem, że nie potrafimy okiełznać własnego dziecka.

Dziadek znalazł sposób…

Pewna kobieta była świadkiem takiej oto sceny.

Dziadek był na zakupach z wnuczkiem, który domagał się wszystkiego co zobaczył i po każdej odmowie był coraz bardziej wściekły. Mały nadawał jak najęty. Kup mi batonik. Kup mi lizaka, kup colę, kup samochodzik itd, i krzyczał domagając się spełnienia żądania.

Dziadek jednak nie dawał wytrącić się z równowagi. Robił zaplanowane zakupy i spokojnym tonem powtarzał:

Spokojnie Albert, nie będziemy tu długo. Tylko spokojnie. Trzymaj się dzielnie.”

Przy kasie mały awanturnik zaczął kolejne sceny. Postanowił wyrzucić wszystko z wózka na podłogę.

Dziadek wciąż ze stoickim spokojem powtarzał – „Albert, Albert. Spokojnie. Nie denerwuj się. Za pięć minut będziemy w domu.

Obserwująca scenę kobieta wreszcie odezwała się do starszego pana:

Wie Pan co, może to nie moja sprawa, ale chciałam tylko powiedzieć, że jestem zdumiona. Nie wiem jak dał Pan radę być tak spokojnym. Jest Pan niesamowity! Albert ma ogromne szczęście, że ma takiego dziadka.

Dziękuję Pani – odpowiedział mężczyzna z uśmiechem – ale to ja jestem Albert. Ten mały szatan ma na imię Steve.

Na zakończenie zabawny filmik z mała dziewczynką podczas treningu sztuk walki.

 

Pozdrawiam serdecznie

– Wojciech